Czy zdarzyło Ci się kiedyś przeczytać opis osobowości i pomyśleć: „To przecież dokładnie o mnie!”?
Być może rzeczywiście dobrze oddawał Twoje cechy. Istnieje jednak również inne wyjaśnienie – opis mógł być na tyle ogólny, że równie dobrze pasowałby do wielu innych osób.
W psychologii zjawisko to określane jest jako efekt Barnuma, nazywany również efektem Forera. Polega on na tendencji do uznawania ogólnych, wieloznacznych i powszechnie pasujących opisów za trafne i indywidualne charakterystyki własnej osoby.
Efekt Barnuma najczęściej kojarzony jest z horoskopami, wróżbami czy popularnymi testami osobowości. Ma jednak znaczenie również w kontekście psychologii i diagnozy psychologicznej.
Jak działają stwierdzenia barnumowskie?
Podstawą efektu Barnuma są tzw. stwierdzenia barnumowskie – sformułowania na tyle uniwersalne, że może odnaleźć się w nich bardzo wiele osób.
Przykładowo:
- „Czasami jesteś zbyt krytyczny wobec siebie”.
- „Masz niewykorzystane możliwości i zdolności”.
- „Choć zazwyczaj sprawiasz wrażenie osoby opanowanej, czasami przeżywasz niepokój i wątpliwości”.
- „Potrzebujesz akceptacji i uznania ze strony innych”.
Brzmi znajomo?
Trudno całkowicie nie zgodzić się z takimi stwierdzeniami. Większość z nas czasami w siebie wątpi, potrzebuje aprobaty innych czy ma poczucie, że nie wykorzystuje wszystkich swoich możliwości.
To właśnie niespecyficzność takich opisów sprawia, że mogą wydawać się niezwykle trafne.
Skłonność do ich akceptowania może być dodatkowo większa, kiedy wierzymy, że opis został przygotowany specjalnie dla nas, pochodzi od osoby postrzeganej jako ekspert lub koncentruje się przede wszystkim na cechach, które odbieramy jako pozytywne czy społecznie pożądane.
Co efekt Barnuma ma wspólnego z diagnozą psychologiczną?
Znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
W Internecie możemy znaleźć niezliczone testy, listy objawów czy opisy różnych typów osobowości i zaburzeń psychicznych. Część z nich zawiera bardzo szerokie stwierdzenia odnoszące się do doświadczeń występujących również u osób, które nie spełniają kryteriów danego rozpoznania.
Może to prowadzić do sytuacji, w której czytamy opis i mamy silne poczucie: „Wszystko się zgadza, więc na pewno mnie to dotyczy”.
Samo rozpoznawanie siebie w danym opisie nie jest jednak wystarczającą podstawą do wyciągania wniosków diagnostycznych.
Dlatego profesjonalna diagnoza psychologiczna nie powinna opierać się wyłącznie na pojedynczej liście objawów, wyniku internetowego testu czy ogólnym opisie funkcjonowania.
Na czym opiera się profesjonalna diagnoza?
Diagnoza psychologiczna jest procesem, w którym specjalista zbiera i integruje informacje pochodzące z różnych źródeł. W zależności od celu badania mogą obejmować one m.in. wywiad, obserwację, analizę historii funkcjonowania oraz odpowiednio dobrane, wystandaryzowane metody diagnostyczne.
Istotne znaczenie mają również właściwości psychometryczne wykorzystywanych narzędzi, w tym przede wszystkim ich trafność i rzetelność.
Dzięki temu możliwe jest wyjście poza ogólne stwierdzenia, w których może odnaleźć się większość osób, i dokładniejsze przyjrzenie się funkcjonowaniu konkretnego człowieka.
Jak ustrzec się przed efektem Barnuma?
Nie musimy całkowicie rezygnować z czytania popularnych treści psychologicznych czy wykonywania internetowych testów. Warto jednak podchodzić do ich wyników z odpowiednim dystansem.
Kiedy jakiś opis wydaje się wyjątkowo trafny, można zadać sobie proste pytanie:
Czy rzeczywiście mówi on coś charakterystycznego właśnie dla mnie, czy równie dobrze mógłby pasować do większości osób, które znam?
W przypadku pytań dotyczących zdrowia psychicznego szczególnie ważne jest natomiast odróżnienie psychoedukacji i narzędzi służących samopoznaniu od profesjonalnej diagnozy.
Eksperyment, od którego wszystko się zaczęło
Jedno z najbardziej znanych badań dotyczących tego zjawiska przeprowadził w 1949 roku amerykański psycholog Bertram R. Forer.
Studenci wykonali test osobowości, a następnie otrzymali – jak sądzili – przygotowane specjalnie dla nich charakterystyki. Poproszono ich o ocenę trafności otrzymanych opisów.
Był tylko jeden problem.
Wszyscy uczestnicy dostali dokładnie ten sam opis.
Mimo to został on oceniony jako bardzo trafny. Eksperyment stał się jednym z klasycznych przykładów pokazujących, jak łatwo możemy przypisać osobiste znaczenie informacjom, które w rzeczywistości są bardzo ogólne.
Dlatego następnym razem, kiedy jakiś test, horoskop czy opis w mediach społecznościowych wyda Ci się „zaskakująco trafny”, warto zastanowić się:
Czy rzeczywiście mówi coś o mnie – czy właśnie zadziałał efekt Barnuma?
Źródła
Margasiński, A. (2013). Pułapki diagnozy psychologicznej na przykładzie efektu Barnuma i tzw. syndromu dorosłych dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. Studia Psychologica UKSW, 13(1), 85–99.
Margasiński, A. (2011). Popularna literatura samopomocowa a ryzyko efektu Barnuma i fałszywych autodiagnoz. Kultura i Edukacja, 3(82).
